Uczniowie gimnazjum w Berlinie

17 grudnia 2013 r. uczniowie gimnazjum wzięli udział w pierwszej w tym roku szkolnym wycieczce do Berlina, pod opieką wychowawców Bogumiły Rechnio, Sylwii Balcer, Justyny Wodzik oraz Marzeny Rafacz.

W wycieczce wzięło udział 43 uczestników. Pierwszym punktem naszej wycieczki było zwiedzanie  najstarszego państwowego muzeum na świecie -Muzeum Historii Naturalnej. Główną atrakcją muzeum był największy zrekonstruowany szkielet branchiozaura. Okaz miał ponad 11 metrów wysokości i 22 metry długości i robił olbrzymie wrażenie. Obok branchiozaura stały zrekonstruowane szkielety innych mniejszych dinozaurów. Szkielety można było także oglądać przez wirtualne lornetki nazywane juraskopami. Spoglądając w nie widzieliśmy ożywające w wirtualnej rzeczywistości dinozaury. Oprócz dinozaurów duże wrażenie robiły powiększone modele owadów oraz modele zwierząt naturalnej wielkości, przedstawione w swoim naturalnym środowisku. W muzeum można również obejrzeć ekspozycję poświęconą ewolucji (min. człowieka), wystawę o kosmosie i układzie słonecznym oraz wiele innych.

Drugim punktem programu było zwiedzanie obecnej siedziby niemieckiego parlamentu, Reichstagu - symbolu Berlina, którego mury były przez dwa stulecia niemym świadkiem zmieniających się ustrojów państwa niemieckiego.  Z górnej części szklanej kopuły, gdzie znajduje się platforma widokowa, podziwialiśmy panoramę Berlina.

Po krótkim odpoczynku wyruszyliśmy na „mały” spacer po mieście. Wzdłuż ogrodzenia Tiergarten - największego w Berlinie parku, gdzie przebiegał niegdyś mur berliński. Zatrzymaliśmy się na chwilę przy krzyżach upamiętniających tych, którzy zginęli w czasie próby przekroczenia muru. Następnie mijając Bramę Brandenburską oraz pomnik pomordowanych Żydów, ruszyliśmy w kierunku Potsdamer Platz, gdzie usytuowany był jeden z jarmarków bożonarodzeniowych.

Ostatnim punktem naszej wycieczki było zwiedzanie mieszczącego się w starym dworcu kolejowym Muzeum Techniki. Bardzo bogata i zróżnicowana kolekcja wciągnęła nas tak bardzo, że mimo zmęczenia, nie chcieliśmy stamtąd wychodzić. W odróżnieniu od innych muzeów, większość eksponatów można było dotknąć, sprawdzić jak działają urządzenia. Szczególną atrakcją było Spectrum, czyli 'Centrum Nauki', w którym rozmieszczone były stanowiska do samodzielnego eksperymentowania w zakresie fizyki i techniki.

Do Polic wróciliśmy około godziny 21. Wycieczka była baaaardzo udana J

 

Sylwia Balcer, wychowawca 3GB

powrót