Spotkanie ze Zbigniewem Antonim Kruszewskim

W dniu 16 października bieżącego roku w Zespole Szkół im. Ignacego Łukasiewicza odbyło się spotkanie uczniów z wyjątkową osobą. Był nią Prof. Zbigniew Antoni Kruszewski.
Urodził się w 1928 r. w Warszawie. W wieku kilkunastu lat brał udział w powstaniu warszawskim jako żołnierz AK i Szarych Szeregów. Gdy powstanie upadło do końca wojny przebywał w obozie jenieckim, później dołączył do Armii gen. Andersa. W końcowym rozrachunku trafił do Stanów Zjednoczonych gdzie skończył studia i zamieszkał na stałe. Dziś jest wykładowcą na Uniwersytecie w El Paso (Teksas, USA), i znawcą problematyki pograniczy. Przez kilka kadencji był wiceprezesem Kongresu Polonii Amerykańskiej, a także brał udział w działaniach na rzecz przystąpienia Polski do NATO. Stracił matkę w obozie Ravensbrück. Jego babcia została spalona podczas rzezi ludności cywilnej na warszawskiej Woli. Przetrwał trudne warunki obozu, był zmuszony uciekać z kraju o którego wolność walczył. To podobna sytuacja,  jak sam mówi, do tej w której znajduje się dziś wielu Syryjczyków. Profesor Kruszewski jest zdania, że nie należy mieszać spraw polityki i religii. Trzeba być człowiekiem dla ludzi i nieść pomoc innym, bo sami możemy jej kiedyś potrzebować. Należy się nad tym zastanowić głębiej, bo to zdanie kogoś, kto wiele w życiu przeszedł i ma więcej doświadczenia od nas.
Mimo tragicznych przeżyć związanych z wojną jest entuzjastą współpracy polsko-niemieckiej. Na pytanie zadane podczas wywiadu z Gazetą Chojeńską, czy wierzy w możliwość całkowitego pojednania Polaków z Niemcami, odpowiedział- Tak, ale będzie trwało to bardzo długo. Najpierw musi wymrzeć moja generacja. A wy musicie wszystko pamiętać, co się stało z ręki wrogów waszym ojcom i dziadom. Pamiętać, ale przebaczać(Gazeta Chojeńska nr 17 z 23 sierpnia 1995 r.).
Słowa Zbigniewa Antoniego Kruszewskiego emanują życiowym doświadczeniem i są nauką dla każdego słuchacza.
Podczas całego spotkania uczniowie słuchali barwnej historii życia zaproszonego gościa, i mieli możliwość zadawania pytań. Nie byłoby przesadą stwierdzić, że każdy zapamięta spotkanie  profesorem na długo.

Klaudia Marcinkowska 2La

powrót